Wydatki na marketing farmaceutyczny będą wzrastać, ale to raczej nie Europa będzie liderem w tej dziedzinie w tym roku. Zespół FirstWord Pharma, przeprowadził na początku tego roku bardzo interesujące badanie, z którego wynika, że nakłady na działania marketingowe zwiększą się najbardziej w regionie Azji i Pacyfiku oraz Ameryki Łacińskiej i to znacznie bardziej niż w Europie. Badanie obejmowało 539 osób w 64 krajach. 84% respondentów oczekuje znacznego wzrostu nakładów na marketing farmaceutyczny w regionie Azji i Pacyfiku, a 67% przewiduje zwiększenie nakładów w Ameryce Łacińskiej. Tylko 29% managerów spodziewa się takich wzrostów w Europie.
Co do Europy to 31% ankietowanych uważa, że wydatki na ten cel będą maleć, a 40% spodziewa się, że budżety pozostaną na tym samym poziomie. Tyle, że wszyscy są zgodni w jednym – procentowy udział wydatków na internet zwiększy się. W świetle tych informacji należy się spodziewać znacznych nacisków na coraz to bardziej efektywne wydawanie zabudżetowanych na marketing środków. To oznacza kolejne wyzwania dla nas, dla marketerów.
Oczywiście niższe budżety są często elementem optymalizacji kosztów, ale zazwyczaj skutecznie stymulują nas do odnajdywania kolejnych dróg komunikacji z pacjentami i lekarzami. W cenie będzie umiejętność integracji działań komunikacyjnych.
Optymistycznym akcentem jest to, że do wielu powoli dociera, że Social Media nie są darmowym medium i że wymagają ogromnej ilości serca, zaangażowania i wiedzy aby mogły przynosić oczekiwane korzyści.
Strategie komunikacji, a przecież to na tym skupia się marketing, stają więc w obliczu nowych wyzwań. Za kilka lat nakłady na samą reklamę w internecie zrównają się z nakładami na TV, tak więc zapewne to szeroko pojęty Digital Life stanie się głównym ośrodkiem generowania komunikacji firm.
Biorąc pod uwagę bierność organizacji państwowych w procesie edukacji pacjentów (też ograniczania nakładów na ten sektor), należy się spodziewać, że to na branży farmaceutycznej spocznie ten obowiązek. Firmy, które zawczasu nie zaistnieją w sieci z “ludzką twarzą” prawdopodobnie zaczną powoli popadać w kłopoty, tak więc wzrasta rola CSR i PR.
Należy pamiętać o coraz to bardziej rygorystycznych tendencjach dotyczących przepisów regulujących reklamę produktów farmaceutycznych w realu. Co ciekawe, dzieje się to na tle “aktywnej niechęci” organów regulujących rynki, w kwestii regulacji działań w sieci, o jej aktywnej kontroli nie wspominając.
Zwiększanie udziału inwestycji w media cyfrowe przyczynia się do tego, że praca marketera staje się dużo ciekawszą. Dogłębna segmentacja nabiera wyjątkowej wagi, a sam jej proces staje się głębszy i bardziej dociekliwy. Nareszcie możemy spełniać wymagania targetów wysycając też te niszowe grupy i nie traktując ich jak ogółu, przy jednoczesnym trzymaniu się wyznaczonych budżetów. Nabiera na znaczeniu rola społeczności pacjenckich i to na nich skupiamy coraz to większą uwagę. Warto tu wspomnieć dla przykładu o działaniach Polpharmy na Facebook i akcji “Seks to zdrowie”, gdzie na dzień dzisiejszy jest już niemal 165 tysięcy fanów. Ciekawe jak konkurencja chce nadrobić stracony czas i czy w ogóle jest to możliwe?
Tradycyjna reklama powoli będzie odchodzić do lamusa, a może raczej można się spodziewać zmiany jej funcji na bardziej przypominającą o marce lub produktach. Można się też spodziewać, że będzie ona z czasem nieco mocniej nawiązywać do społeczności internetowych, stając się elementem zintegrowanej komunikacji.
Skoro większość z managerów firm farmaceutycznych, planuje przeznaczyć w 2011r. więcej funduszy na wsparcie działań w internecie, to wygląda na to, że media cyfrowe staną się niebawem fundamentem zintegrowanej komunikacji naszej branży z odbiorcami jej produktów i usług. Oczywiście regulatorzy rynków któregoś dnia obudzą się w końcu z letargu, ale czy aby na pewno ich działania zmienią to co już zaszło? Ktoś kiedyś powiedział, że jak cię nie ma w Googlu to nie istniejesz. Przepowiednia ta powoli zaczyna się sprawdzać. Dla firm farmaceutycznych Digital Life przestaje być już dodatkiem i staje się koniecznością.
A jaka jest rzeczywistość przedstawia raport Coligane group.


