Blogerzy zamiast billboardów

A co z blogerami? Oczywiście wielu marketerów obawia się niekontrolowanych treści i złego obrotu sprawy. Mało który bloger posiada jasno i fachowo zdefiniowaną grupę odbiorców, tak więc ciężko się zdecydować na taki krok. Ale kolejny billboard też tego nie ma. Jednak można nad tym popracować. Bolączką blogerów jest brak siły przetargowej, są niedoceniani przez firmy próbujące ich naciągać na akcje “za obiadek”. Biorąc pod uwagę trendy warto chyba pomyśleć nad ogromnym potencjałem w ładunku zaufania internautów dla wielu blogerów. Odsetek pacjentów poszukujących pomocy w sieci rośnie z dnia na dzień. Być może tworzenie grup bloggerów, którzy za sensowne wynagrodzenie pomagaliby propagować rozwiązania istotne dla naszej branży, stanie się niebawem koniecznością? Zrobiliśmy małe wyliczenia i wynika z nich jasno, że płacąc blogerowi zaledwie około 15tys. pln za kwartał wsparcia dla naszej akcji w sieci, wydalibyśmy zaledwie 150tys. na grupę dziesięciu blogerów za trzy miesiące. Pamiętajmy, że nie płacimy im za reklamę, ale za siłę rekomendacji, za siłę ich oddziaływania. Bloger często jest w swoim środowisku postrzegany jak tytułowany KOL w branży farmaceutycznej. Szukacie blogerów? Poszukajcie w rankingu blogerów w serwisie Kominek.tv

Być może strona www.UniteMS.net troszkę Wam pomoże w zrozumieniu tematu. Pisaliśmy o tym w artykule: “Merck uruchamia UniteMS.net”

Dla nadal powątpiewających w siłę Social Media polecamy prezentację Mirka Połyniaka opisującego jedną z niewielu akcji w polskiej rzeczywistości.

W obecnych czasach nie ma lepszej drogi do edukowania pacjentów niż użycie autorytetów we wskazanych środowiskach, ale nasza branża przecież zna te zasady od dawna. A kto z Was słyszał o Search Engine Reputation Management? Statystyki pokazują różnie, ale można śmiało stwierdzić, że w razie kłopotów zdrowotnych naszych lub naszych bliskich niemal 80% pacjentów szuka informacji w sieci. Gdzie i co pacjenci znajdą zależy od zespołu marketingowego firmy naszej lub konkurencji. Kto ma skierować pacjentów we właściwe miejsca? A kto ma siłę wskazywania ciekawych czy też wyjątkowych tematów czy też rozwiązań? A grupa takich ludzi? A w powiązaniu z innymi działaniami? To po co płacić za kolejny billboard?

Może warto na chwilę zapomnieć o jednokierunkowej reklamie i zająć się propagowaniem skutecznych, interakcyjnych rozwiązań edukacyjnych. Zainwestowanie w kolejny banner na zamkniętym portalu dla lekarzy raczej nie rozwiązuje problemu, choć wielu chyba się tak wydaje. Jeśli nasze działania zyskają przychylnych moderatorów trendów we wskazanych zagadnieniach, to można się spodziewać tylko korzyści. Polecamy też do przeczytania artykuł: “Branża farmaceutyczna w internecie” na stronach e-biotechnologia.pl. Być może warto pójść w ślady opisywanej już u nas akcji Johnson&Johnson i zaprosić polskich blogerów na spotkanie celem przedyskutowania realnych możliwości w świetle coraz to bardziej widocznych światowych trendów?

Informacje o Maciej Jędrzejowski

Konsultant ds marketingu. Micromailing - skuteczna komunikacja ze środowiskiem medycznym
Ten wpis został opublikowany w kategorii marketing farmaceutyczny i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s